Logo
Wywiad

Wywiad z Anną Kursakową i Filipem Młynarskim - akademickimi mistrzami Polski w 2001 r.


Po zakończeniu finału gry pojedynczej kobiet i mężczyzn zadano kilka pytań złotym medalistom Akademickich Mistrzostw Polski (28-30.09.2001 - Gliwice): Annie Kursakowej (AZS Politechnika Wrocław) i Filipowi Młynarskiemu (Politechnika Warszawa).

Jak znalazłaś się w Polsce? Jak długo przebywasz w naszym kraju?
A. Kursakowa To już 8 lat minęło. Wypatrzył mnie Motor Lublin i to był mój pierwszy klub polski w którym się znalazłam. Zauważyli mnie na międzynarodowym turnieju, zadzwonili i zaprosili na testy. Spodobałam się, mi też się podobało i zostałam.
W finale nie było łatwo, przegrywałaś już 2:0 w setach by ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Rok temu w Koszalinie na tej samej imprezie odpadłam właśnie z Patrycją Molik i nie pograłam sobie. Teraz była okazja do rewanżu i udało się ją pokonać.
Możesz wymienić swoje największe sukcesy?
Jestem mistrzynią Ukrainy, reprezentowałam swój kraj na mistrzostwach świata i zajęliśmy tam 13 miejsce, a na mistrzostwach Europy zajęliśmy 7 miejsce.
Zbliżają się rozgrywki ligowe. O co będziecie walczyć?
Gram w I drużynie, bo mamy 2 zespoły i mam nadzieję że będziemy walczyć o złoty medal.
Jesteś jeszcze studentką?
Już nie, w Kijowie skończyłam AWF.
Dziękuję za rozmowę.

-----------------------------------------------------

Gratuluję zwycięstwa, które to już Twoje AMP?
F. Młynarski To już moje trzecie AMP. Na pierwszym turnieju we Wrocławiu zająłem trzecie miejsce, w Koszalinie byłem drugi, a teraz udało mi się zająć pierwsze miejsce. Cieszę się że forma rośnie.
Od kiedy grasz w tenisa stołowego?
Od 12 lat.
Komu zawdzięczasz ten sukces? Komu chciałbyś szczególnie podziękować?
Przede wszystkim trenerom: Markowi Zakrzewskiemu i Piotrowi Wilczewskiemu za prowadzenie mnie.
Co poradziłbyś młodym ludziom pragnącym iść w Twoje ślady?
Żeby doskonalili się, przede wszystkim praca i jeszcze raz praca to podstawa sukcesu.
Co robisz w wolnych chwilach?
Tak naprawdę to nie mam wolnego czasu.
Uczestniczyłeś w Akademickich Mistrzostwach Świata. Jakie wrażenia?
To było niesamowite, zająłem 9 miejsce. Jestem dumny z siebie, podniosłem swój poziom sportowy, ograłem się. To moje pierwsze Akademickie Mistrzostwa Świata, wyjazd na kontynent azjatycki, spotkanie się oko w oko z zawodnikami ze światowej czołówki. Nawet udało mi się zagrać z mistrzem świata któremu urwałem seta.
Jakie plany na przyszłość?
Chciałbym się podnieść w rankingu o dwa oczka z 10 na 8. Jestem realistą, wiem że nigdy nie będę pierwszy. To jest mój główny cel i oczywiście zająć I miejsce w lidze.
Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów.

Rozmawiał Wojciech Wężyk


Powrót